Drodzy Czcigodni Parafianie Najświętszego Serca Pana Jezusa w Muchówce.

                             Myślałem napisać na święta Bożego Narodzenia, ale czas miałem dobrze wypełniony od 17 grudnia gdy rozpoczęliśmy „noely ny ankizy”, które składa się z mszy świętej, zakończenie pierwszego trymestru, a po niej są występy/pokazy dzieci i na koniec rozdzielanie „vato mamy”, czyli cukierków gwóźdź uroczystości, na które czekają dzieciaki. Cukierki niby funduje szkoła, składają się rodzice, ale nadzieja dzieciaków zwrócona jest na mnie i nie mogę ich zawieść. Trzy dni, trzy szkoły w sumie ponad 650 dzieciaków. Nie mogłem tez zapomnieć o tych, które się nie uczą, ale wiedząc o zwyczaju przychodzą z zazdrością popatrzeć na uczących się rówieśników. W samo Boże Narodzenie mieliśmy bierzmowanie 89 kandydatów i trzeba było zapewnić im trzy dni rekolekcji. W niedziele 23 udzieliłem tez dwom parom ślubu kościelnego by mogli z dziećmi przyjąć sakrament bierzmowania. Bierzmowanie przewidziane było na 04 listopada, ale ks. Biskup był jeszcze w Rzymie na Synodzie skąd przywiózł nam nowinę, że Papież Franciszek w przyszłym roku odwiedzi Madagaskar a nawet naszą peryferyjną diecezję Morondava. Święta minęły szybko i każda wspólnota w sumie 8 kościołów miała uroczystą bożenarodzeniową mszę świętą. Wszystko w gorącej atmosferze najpierw z powodu czasu gdyż słońce przechodzi dwa razy dziennie, jest w zenicie. Następnie jesteśmy po drugiej turze wyborów prezydenckich. Kandydaci to dwaj dawni prezydenci, którym instytucje międzynarodowe w 2013 roku nie pozwoliły kandydatować. Nic wielkiego po nich nie można się spodziewać. Ludność jest zniechęcona, coraz większa bieda i napady bandyckie. Wczoraj 28 grudnia został postrzelony przez bandytów „dahalo” stróż naszej misji, gdy zagrodził dostęp do rezydencji. Jest w szpitalu i na szczęście kula nie uszkodziła żadnych ważnych dla życia elementów. Nie wiadomo też jak na przegraną zareaguje kandydat zwłaszcza jego zwolennicy. To jest walka o stołki i pełny brzuch. Zwycięzca ma być ogłoszony z początkiem przyszłego roku.                                                                                

Mimo, ze jesteśmy już w sezonie deszczowym i na Płaskowyżu już pada codziennie u nas dalej gorąco i jak dotychczas tylko jedna burza, bo było ich kilka, z deszczem, ale przyroda zaczyna odzywać. Nic nie przypomina świąt przeżywanych w Polsce, ale z czasem nauczyłem się świętować po tutejszemu.                                                                                                                                                                                        

Za parę dni nowy z kolei rok i z tej okazji składam ks. Proboszczowi i wam wszystkim parafianom najlepsze życzenia: szczęśliwego i błogosławionego Nowego 2019 Roku. Szczęść Boże. Życzenia poparte pamięcią w modlitwie.  Dziękuje również za pomoc otrzymaną po festynie, która pozwoliła mi na zakup rzeczy liturgicznych dla mej parafii Dabolava i ogłoszonej 16 grudnia nowej parafii w Ampananasana.

Zdjęcia zakupionych rzeczy dzięki waszej ofiarności i uczestniczeniu w festynie na rzecz misji w niedzielę 01 Lipca 2018 i małych kolędników, do których dołączam się i serdecznie pozdrawiam. Ks. Marian